Na początku września dynia wraca do kuchni na dobre. Najbardziej uniwersalną bazą jest gęste puree, które można wykorzystać do zupy, sosu, risotta, ciasta czy placuszków. Najlepszy efekt daje pieczenie dyni zamiast gotowania jej w wodzie.

Pieczenie koncentruje smak i ogranicza ilość dodatkowej wilgoci. Dzięki temu puree jest gęstsze, słodsze i bardziej przewidywalne w dalszym gotowaniu.

Jaką dynię wybrać

Do puree dobrze nadają się odmiany o zwartym, niezbyt wodnistym miąższu, na przykład hokkaido albo dynia piżmowa. Hokkaido ma dodatkową zaletę: po upieczeniu jej skórka staje się miękka i zwykle można zmiksować ją razem z miąższem.

Pieczenie krok po kroku

Dynię przekroić, usunąć pestki i włóknisty środek, a następnie pokroić na duże kawałki. Ułożyć je na blasze skórką do dołu i piec w temperaturze około 190–200°C, aż miąższ będzie całkowicie miękki.

Czas zależy od odmiany i wielkości kawałków, zwykle wynosi około 30–50 minut. Dynia powinna dać się bez oporu nakłuć widelcem.

Jak zrobić gęste puree

Po upieczeniu dynię warto pozostawić na kilka minut, żeby odparowała. Następnie miąższ należy oddzielić od skórki, jeśli dana odmiana tego wymaga, i zmiksować na gładką masę.

Jeśli puree nadal jest zbyt rzadkie, można przełożyć je na szeroką patelnię lub do rondla i krótko podgrzać na małym ogniu, żeby odparować nadmiar wody.

Do czego wykorzystać puree z dyni

Gęste puree sprawdzi się jako baza do kremowej zupy, sosu do makaronu, risotta, gnocchi, placków, naleśników i wypieków. Można też dodać je do owsianki albo wykorzystać jako składnik jesiennego ciasta.

Do wersji wytrawnej dobrze pasują imbir, czosnek, curry, gałka muszkatołowa i szałwia. Do słodkiej – cynamon, wanilia, kardamon i goździki.

Przechowywanie

Świeże puree najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku i zużyć w ciągu kilku dni. Można je również porcjować i zamrażać, dzięki czemu jedna większa dynia staje się bazą do kilku różnych dań.