Poradnik

Co zrobić z nadmiarem cukinii? 7 pomysłów, które nie kończą się na leczo

Wrzesień to moment, kiedy w wielu ogrodach i na targach cukinii jest więcej, niż jesteśmy w stanie wykorzystać na bieżąco. Zamiast kolejnego garnka leczo można potraktować ją jak jeden z najbardziej uniwersalnych produktów końcówki lata – piec, marynować, kisić, ścierać do placków, zamieniać w krem albo wykorzystać nawet w cieście.

Cukinia ma jedną ogromną zaletę: sama jest delikatna, dlatego łatwo przejmuje smak przypraw, ziół, sera, czosnku czy marynaty. Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy wykorzystać jej dużo i każda kolejna sztuka kończy w tym samym daniu.

Oto siedem prostych kierunków, dzięki którym sezon na cukinię może potrwać dłużej i nie musi oznaczać jedzenia leczo przez cały tydzień.

1. Upiecz ją zamiast smażyć

Cukinia zawiera dużo wody, dlatego podczas smażenia łatwo zaczyna się dusić. Przy większej ilości lepiej rozłożyć plastry lub grubsze kawałki na blasze, skropić oliwą, doprawić i piec w wysokiej temperaturze. Dzięki temu szybciej odparuje, a brzegi mogą się przyrumienić.

Tak przygotowana cukinia sprawdzi się jako dodatek do obiadu, składnik sałatki, farszu do tortilli albo baza do kanapek.

2. Zrób placki, ale najpierw pozbądź się wody

Najczęstszy problem z plackami z cukinii to miękka, rozpadająca się masa. Po starciu cukinię warto lekko posolić, odstawić, a następnie dokładnie odcisnąć. Dopiero wtedy dodajemy jajko, niewielką ilość mąki i przyprawy.

Do masy można dodać fetę, twardy ser, koperek, szczypiorek albo czosnek. Dzięki temu z jednego podstawowego przepisu łatwo zrobić kilka różnych wersji.

3. Zamień cukinię w krem do makaronu

Podsmażona lub upieczona cukinia po zmiksowaniu z czosnkiem, oliwą i niewielką ilością sera tworzy prosty sos. Można połączyć go z makaronem, a konsystencję regulować wodą z gotowania makaronu.

To również dobry sposób na wykorzystanie większych egzemplarzy, które nie są już tak delikatne jak młode cukinie.

4. Zamarynuj ją na później

Młoda cukinia dobrze nadaje się do marynowania. Można pokroić ją w plastry lub słupki i przygotować w zalewie octowej podobnie jak inne warzywa. Dobrze łączy się z gorczycą, czosnkiem, cebulą, koperkiem i ostrzejszymi przyprawami.

Przy przetworach trzeba trzymać się sprawdzonej receptury dotyczącej proporcji zalewy, pasteryzacji i przechowywania. Nie warto zmniejszać ilości octu „na oko”, jeśli produkt ma później stać w spiżarni.

5. Cukinię można również kisić

Do kiszenia najlepiej wybierać młode, jędrne sztuki. Pokrojona cukinia może być fermentowana z czosnkiem, koprem, chrzanem i przyprawami podobnie jak inne warzywa.

Trzeba jednak pamiętać, że jest delikatniejsza od ogórka, dlatego jej struktura szybciej się zmienia. Warto robić mniejsze partie i kontrolować fermentację.

6. Zetrzyj i zamroź, ale z konkretnym przeznaczeniem

Po rozmrożeniu cukinia nie odzyska chrupkości, więc mrożenie całych plastrów z myślą o sałatce nie ma większego sensu. Znacznie praktyczniej zetrzeć ją, podzielić na porcje i zamrozić z myślą o zupach, sosach, plackach czy wypiekach.

Przed użyciem po rozmrożeniu można odcisnąć nadmiar płynu.

7. Dodaj ją do ciasta

Starta cukinia może być dodatkiem do wilgotnych ciast, szczególnie czekoladowych. Jej smak jest łagodny, a obecność warzywa pomaga utrzymać wilgotność wypieku.

To jeden z tych sposobów, które szczególnie dobrze sprawdzają się wtedy, gdy na kuchennym blacie leżą już ostatnie duże cukinie i brakuje pomysłu, co z nimi zrobić.

Duża cukinia też nie musi się zmarnować

Przerośnięte egzemplarze mają grubszą skórkę i większe pestki. W takim przypadku warto cukinię obrać, przekroić i usunąć miękki środek z nasionami. Pozostały miąższ nadal nadaje się do zup, sosów, placków, farszów i wypieków.

Cukinia jest jednym z najlepszych przykładów produktu, którego sezonową obfitość można wykorzystać na wiele sposobów. Wystarczy przestać traktować ją wyłącznie jako składnik leczo.